
Nie było wśród moich antenatów głów koronowanych ani hetmanów, ani wojewodów. Był tylko jeden minister, jeden arcybiskup i senator. Ale to boczne linie, nie liczą się. Było natomiast w moim rodzie wielu artystów i wielu adeptów różnych dziedzin sztuki, i jeżeli sięgam do jego historii, to dlatego, że żywe są w mojej pamięci rodzinne wieloletnie tradycje artystyczne i żywa pamięć o wielu członkach rodziny: aktorach, śpiewakach, tancerzach, muzykach, malarzach i artystach fotografach.
Bliższych naszych czasów pamiętam jeszcze żyjących i działających, o starszych wiem z opowiadań rodziców i z dostępnych mi przekazów. Poza tym osobliwością rodu była bogata konglomeracja różnych narodowości, ras i kultur: angielskiej, czeskiej, niemieckiej, ormiańskiej, no i oczywiście polskiej. I to w ciągu zaledwie czterech czy pięciu ostatnich pokoleń. A co było wcześniej? Aż dziw, że - podobnie jak moi rodzice - nigdy nie miałem wątpliwości, iż jesteśmy prawdziwymi Polakami. (...)
fragment:
Stanisław Sheybal, Wspomnienia 1891 - 1970, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1984 r.
Kliknij aby powiększyć zdjęcie, po otwarciu zdjęcia możesz przewijać galerię używając przycisków Następne / Poprzednie (prawa i lewa strona zdjęcia).
O mnie
- Komunikat
- Kazimierz Sheybal
- Karol Królikowski
- Adam Sheybal
- Józef Sebald
- Galeria rodzinna
- Vladek Sheybal
- Stanisław Sheybal
- W cieniu Góry - rzecz o rodzinie Sheybalów
Autoportret, Władysław Sheybal 1974 r.











