Aleksandra Sheybal-Rostel - Strona głównaAleksandra Sheybal-Rostel - O mnieAleksandra Sheybal-Rostel - Mój programAleksandra Sheybal-Rostel - TPWAleksandra Sheybal-Rostel - Grodzone osiedlaAleksandra Sheybal-Rostel - Koło PO UrsusAleksandra Sheybal-Rostel - KrzemieniecAleksandra Sheybal-Rostel - Kontakt

 

 

Towarzystwo Przyjaciół Warszawy

Począwszy od 1915 r. w Warszawie i jej najbliższych okolicach zaczęły powstawać organizacje społeczne (stowarzyszenia), w których nazwie znajdowało się określenie: "towarzystwo przyjaciół", po czym następowała nazwa własna, dzielnicy bądź osiedla. Najprawdopodobniej pierwszą tego typu organizacją było Towarzystwo Przyjaciół Pragi powstałe 11 maja 1915 r. Później powołano m.in. Towarzystwo Przyjaciół Woli, Towarzystwo Przyjaciół Mokotowa oraz Towarzystwo Przyjaciół Grochowa, którego sztandar z 1916 r. zachował się do naszych dni. Towarzystwa "przyjaciół" pełniły w przedwojennej Warszawie niezwykle ważną rolę. Bodajże pierwszą ich zasługą było aktywne współuczestniczenie w wielkim lobbingu na rzecz powiększenia obszaru miasta Warszawy. Działania te były bardzo skuteczne, albowiem niemiecki Generał Gubernator Warszawy Hans von Beseler 8 kwietnia 1916 r. wydał rozporządzenie na mocy którego obszar miasta zwiększono z 3 244 do 11 483 ha, tj. o 8 239 ha. W późniejszym okresie towarzystwa zajmowały się inicjowaniem opracowywania planów zagospodarowania poszczególnych obszarów włączonych do miasta, a niekiedy występowały niemalże w roli "inwestora zastępczego". Do wielkich inwestycji powstałych wówczas z inicjatywy i staraniem towarzystw było wytyczenie i budowa trasy komunikacyjnej, znanej obecnie pod nazwą alei Waszyngtona.

Władza ludowa rozpędziła stowarzyszenia, albowiem wywodziły się one z nurtu niepodległościowego i mieszczańskiego. Dopiero w okresie przełomu politycznego 1956 r. pojawia się pierwsza jaskółka w postaci Towarzystwa Przyjaciół Starej Warszawy (25 IX 1956). 18 marca 1963 r. na bazie tego stowarzyszenia profesor Stanisław Lorentz do spółki m.in. ze Stanisławem Herbstem, Aleksandrem Gieysztorem, Januszem Durko, Zygmuntem Skibniewskim, Antonim Słonimskim, Elżbietą Barszczewską, Kazimierzem Rudzkim i Julianem Kulskim - przedwojennym wiceprezydentem Warszawy - powołał Towarzystwo Przyjaciół Warszawy. Stowarzyszenie to ma ogromne zasługi dla naszego miasta, ale uwagę PT Czytelników chciałbym zwrócić tylko na kilka najważniejszych. W przekonaniu działaczy Towarzystwa, jego obowiązkiem jest kontynuowanie tych form działania, które sprawdziły się w przeszłości i na które jest zapotrzebowanie społeczne. Wychodząc z tych założeń Towarzystwo nie może odstąpić od pracy wśród dzieci i młodzieży, której symbolem jest Odznaka Młodego Przyjaciela Warszawy. Setki godzin każdego roku przepracowane społecznie przez członków Towarzystwa z dziećmi i młodzieżą mają wartość niewymierną i wręcz symboliczną w naszych czasach, w których dominuje kult pieniądza i sukcesu osobistego.

Drugim obszarem aktywności jest tradycyjny konkurs Warszawa w Kwiatach, który przeżywa swoisty renesans. Powstają się także nowe formy organizacyjne, czego dobrym przykładem jest przyjęcie przez Ogród Botaniczny Polskiej Akademii Nauk patronatu naukowego nad naszą imprezą. Przy organizacji konkursu współpracują z Towarzystwem profesjonalne organizacje ogrodnicze i kwiaciarskie, jak na przykład Związek Szkółkarzy Polskich. Konkurs "Warszawa w Kwiatach" jest wizytówką Towarzystwa, ale także swoistą wizytówką władz miasta, które m.in. dzięki niemu mogą poszczycić się znacznym udziałem organizacji społecznych w działaniach na rzecz poprawy estetyki stolicy. Zainicjowany przez Stefana Starzyńskiego i wznowiony po wojnie przez Towarzystwo konkurs "Warszawa w Kwiatach", jest jednym z nielicznych przykładów udanej próby "uspołecznienia" troski o miasto i jego urodę. Jest przykładem na to, iż mieszkańców można zmobilizować do działań nie tylko na swoją, ale także na rzecz bliźnich. Jest dobrym - niestety jednym z nielicznych - przykładem solidaryzmu mieszkańców stolicy, tym razem nie w walce, ale w pracy pro publico bono. Z tego punktu widzenia konkurs "Warszawa w Kwiatach" ma znacznie większe znaczenie, niż wynika to z samego faktu posadzenia i pielęgnacji pewnej liczby upiększających miasto roślin.

http://www.tpw.org.pl/

 

Gargamele

więcej »


Brama

Bardzo podoba mi się określenie "Warszawa, miasto, które przeżyło swoją śmierć". Ma ono niezwykły ładunek emocjonalny a jednocześnie jest w nim niepodważalna prawda. Prawda wstrząsająca i nadająca codziennemu życiu w Warszawie zupełnie innego wymiaru, który zmusza do refleksji.

więcej »


TPW w Ursusie

TPW w Ursusie od chwili swojego powstania uczestniczyło w życiu Dzielnicy, nie uaktywniając się jednak.

więcej »


TPW

Kościół Świetej Anny, niemieckie zdjęcie lotnicze

Copyright © 2009 Aleksandra Sheybal-Rostek | Projekt i wykonanie Neart